Obligacje skarbowe

Istnieje wiele sposobów pozwalających na pomnożenie swoich oszczędności. Coraz więcej Polaków decyduje się na zakup obligacji skarbowych. Wynika to częściowo z mało zadowalającego oprocentowania na bankowych kontach oszczędnościowych. Trzymanie pieniędzy w banku przestało być solidną formą oszczędzania. Po uwzględnieniu aktualnej inflacji można wręcz zacząć tracić pieniądze. Interesującą alternatywą są obligacje, których wartość jest ściśle powiązana ze wskaźnikiem inflacji. Co raz więcej obligacji jest właśnie indeksowanych w ten sposób. Stosunkowo niewielkie zyski często trzeba przeznaczyć w całości na podatek. Istnieje jednak sposób, który pozwoli nam uniknąć takiej sytuacji. W okresie poprzednich kilku lat największą popularnością cieszyły się obligacje dwuletnie, posiadające stałe oprocentowanie. Taki wariant wystarczał, aby uzyskać odsetki wyższe od inflacji. Obecnie jednak takie obligacje są oprocentowane w wysokości 2,1%, podczas gdy wskaźnik inflacji wynosi 2,9%. Ta różnica doprowadziła do spadku popytu na typowe obligacje skarbowe. Możliwe jest jednak inwestowanie w taki sposób, aby zagwarantować bezpieczeństwo naszych oszczędności.

Czy warto inwestować w obligacje 4-letnie i 10-letnie?

Właśnie te rodzaje obligacji wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Do ich zalet należą prosty mechanizm wypłaty odsetek oraz oprocentowanie zależne od inflacji. Warto pamiętać o tym, że wyjątkiem jest pierwszy rok, kiedy to obligacje mają stałe oprocentowanie: 2,4% dla okresu 4-letniego oraz 2,7% dla 10-letniego). Dopiero od drugiego roku wskaźnik inflacji zaczyna wpływać na stopę zwrotu. Stała marża dla 4-letnich obligacji wynosi 1,25% i w połączeniu z inflacją dają nam wysokość oprocentowania. W przypadku wariantu 10-letniego stała marża jest odrobinę wyższa – 1,5%.

Najlepszy moment na inwestowanie w obligacje skarbowe

W miarę jak rośnie inflacja, będzie się także zwiększało zainteresowanie na obligacje 4-letnie i 10-letnie. Zanim jednak zabierzemy się do inwestowania, należy mieć na uwadze fakt, że będzie to opłacalne jedynie do pewnego poziomu inflacji. Po przekroczeniu wartości inflacji 5,33% będzie ona zbyt wysoka, aby zakup obligacji miał sens. Wynika to z podatku od zysku kapitałowych, który wymaga od nas zapłacenia 19 groszy podatku od każdej złotówki zysku. Jeżeli więc inflacja sięgnie poziomu 6%, właściciele obligacji będą 0,12% na minusie. Wyższa marża stała 10-letnich papierów wartościowych sprawia, że są najbardziej odporne na negatywne skutki wzrostu poziomu inflacji. W ich przypadku granica opłacalności jest 6,4%. Obligacje indeksowane inflacją w przyszłości są wysoce ryzykowne, gdyż nikt nie jest w stanie skutecznie przewidzieć sytuacji na rynku po upływie 10 lat.

austin distel 744oGeqpxPQ unsplash

Na czym polega atrakcyjność IKE-obligacji?

Posiadacze takich obligacji nie muszą martwić się wahaniami inflacji. Stanowią wysoce stabilną ochronę naszego kapitału, gdyż osiągnięty zysk jest zawsze korygowany o inflację. Tym samym mamy pewność, że zawsze będzie on dodatni. W przypadku zainwestowania tego typu papierów wartościowych musimy być przygotowani na opłaty za prowadzenie konta. Koszt w skali roku zależy od tego, ile czasu minęło od momentu otwarcia rachunku. W pierwszym roku kalendarzowym nie musimy się o to martwić, bo dopiero od drugiego roku zaczyna być naliczana opłata w wysokości q,16%. Po upływie każdego kolejnego roku spada ona o 0,01 punktu procentowego. Taki stan rzeczy trwa do ósmego roku, gdyż wtedy opłata spada do 0,1% i przestaje się zmieniać. Niezależnie od wartości naszych obligacji, wartość opłaty rocznej nie będzie wyższa niż 200 zł. Taką sumę przyjdzie nam zapłacić, gdy nasze obligacje będą łącznie warte 200 tys. złotych.