Ukraińcy wybierają Lublin (Українці вибирають Люблін)

W Lublinie mieszkają przedstawiciele ponad 100 krajów. Wybierają nasze miasto z różnych przyczyn. Niektórzy przyjeżdżają na studia i już tu zostają. Inni przyjeżdżają za pracą. Najliczniejszą grupę stanowią obywatele Ukrainy. Z roku na rok coraz więcej Ukraińców pracuje i studiuje w Polsce. Szacuje się, że jest już ich w naszym kraju na rynku pracy prawie 2 miliony.

W województwie lubelskim pracuje ich coraz więcej. To już nie tylko praca fizyczna, ale także w usługach i handlu coraz częściej słychać charakterystyczny akcent.

- Pracuję w markecie na kasie – mówi Ludmiła, która do Lublina przyjechała pół roku temu. - Najtrudniej było obsłużyć pierwszego klienta. Pamiętam tę panią do dziś. Była bardzo wyrozumiała i spokojnie czekała, aż skasuję produkty i wydam jej resztę.

W tym samym sklepie pracuje jeszcze kilku Ukraińców. Coraz więcej firm już w ogłoszeniach o poszukiwaniu pracowników zaznacza, że mogą to być obywatele Ukrainy.

W Lubelskiem pracuje już prawie 100 tys. pracowników ze Wschodu, głównie z Ukrainy. Nie tylko w rolnictwie czy gastronomii. Coraz częściej poszukiwani są ukraińscy specjaliści m.in. w branży informatycznej i administracji. – Ukraińcy są bardzo sumiennymi pracownikami - przyznają lubelscy przedsiębiorcy. - Są też wykształceni i mają wysokie kwalifikacje. I co najważniejsze chcą pracować, są bardzo obowiązkowi. Szanują pracę.

kwiecie ukraicyPolscy pracodawcy coraz bardziej cenią ukraińskich pracowników. – O fachowców jest trudno – mówią przedsiębiorcy. - Polscy specjaliści wybierają większe ośrodki lub wyjeżdżają za granicę. O dobrego fachowca coraz trudniej, dlatego coraz chętniej rozglądamy się za pracownikami z rynku wschodniego.

Siergiej pracuje w dużym biurze projektowym. Nie zamierza wracać na Ukrainę. - Tu zarabiam bardzo dobrze, mam ciekawą pracę, mieszkanie – mówi. - Na Ukrainie miałbym dużo gorsze warunki pracy i płacy.

Oprócz Siergieja , w Lublinie są jeszcze 3 osoby z jego rodziny. Siostra pracuje w restauracji. Brat i kuzyn na budowie. Wszyscy chwalą sobie warunki i wynagrodzenie.

Rynek lubelski stracił bardzo dużą grupę pracowników, którzy wyjechali do Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Tę lukę zagospodarowali właśnie Ukraińcy.

Jeszcze kilka lat temu wielu Polaków chciało pracować chociażby w marketach. Teraz Polacy wybierają ambitniejsze zajęcie, a na niższych stanowiskach zastępują ich przybysze ze wschodu.

Według najnowszych danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie w Lubelskiem pracuje już blisko 75 tysięcy Ukraińców. Ich liczba rośnie z roku na rok. Najczęściej pracują w rolnictwie, leśnictwie, w branży budowlanej i transportowej. Coraz częściej też w handlu i usługach.

– Branża transportowa przeżywa kryzys w całej Polsce – mówi jeden z właścicieli firmy przewozowej. - O dobrego kierowcę jest naprawdę bardzo trudno. Polacy wybierają zagraniczne firmy, bo te dają im dużo lepsze warunki i zarobki. Rozważam zatrudnienie kierowców z Ukrainy.

X jednej strony wysokie bezrobocie, a z drugiej trudności ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach to paradoks, ale i codzienność polskiego rynku pracy. Wśród najbardziej poszukiwanych grup zawodowych są specjaliści i pracownicy sezonowi o niskim wykształceniu. Problem będzie się coraz większy, bowiem Polacy wybierają taką samą pracę za granicą, bo tam zarobią znacznie więcej. W związku z tym coraz częściej polscy pracodawcy sięgają po siłę roboczą zza wschodniej granicy. Na portalach internetowych coraz więcej jest ogłoszeń w języku ukraińskim. Obywatele Ukrainy stanowią najliczniejszą grupę imigrantów zarobkowych w Polsce.

Szacuje się, że w najbliższych latach do krajów Unii Europejskiej, a głównie do Polski wyemigruje około 1 mln Ukraińców. Jest to związane z pogarszającą się kondycją gospodarki Ukrainy. Największa grupa osiedla się właśnie na Lubelszczyźnie, skąd blisko mają do swoich domów i rodziny.

Lublin jest też od lat jest tym ośrodkiem akademickim, w którym studia podejmuje coraz więcej cudzoziemców. Ukraińcy są najliczniejszą grupą.

Zainteresowanie cudzoziemców lubelskimi uczelniami to dobra wiadomość. Obecny niż demograficzny, który odczuwają wszystkie uczelnie w Polsce. W Lublinie jego efekty są łagodniejsze, właśnie dzięki studentom zagranicznym.

W ubiegłym roku Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej znalazł się  na pierwszym miejscu w Polsce w zakresie umiędzynarodowienia.

Z analizy raportu „Studenci zagraniczni w Polsce 2017” Fundacji Edukacyjnej Perspektywy jasno wynika, że UMCS zajmuje najwyższą pozycję wśród czołowych szkół wyższych w całej Polsce, z łączną liczbą 1600 studentów zagranicznych. - Dodam również, że w bieżącym roku akademickim naukę na pierwszym roku studiów w murach naszej Uczelni rozpoczęło 670 cudzoziemców – mówi rzecznik prasowy UMCS, Aneta Adamska. - Nasza uczelnia zajmuje również pierwsze miejsce wśród uczelni publicznych w kształceniu studentów z Ukrainy. Obecnie uczy się u nas prawie 1400 Ukraińców.

AM