Biznes kiedyś i dziś

Porównując obecny rynek do tego sprzed 30 lat, aż trudno uwierzyć, że zmieniło się tak wiele. A jednak! Brak kas fiskalnych i terminali płatniczych w większości sklepów (nie mówiąc już o salonach urody czy kioskach), brak możliwości płatności bezgotówkowej, brak telefonów komórkowych, krzykliwe reklamy, marketing oparty o proste zasady – przede wszystkim pokazać klientowi produkt i zapewnić, że „musi go mieć”.

Poza reklamami w telewizji i w radiu, standardowe potykacze, ulotki w skrzynkach pocztowych i akwizytorzy dzwoniący do drzwi. Tak wyglądało to w latach 90. Pomimo pierwszych nieśmiałych stron internetowych, które mogły wydawać się jeszcze zbędnym kaprysem, internet był wolny, kosztowny i trudno dostępny. Z roku na rok sytuacja zmieniała się jednak na lepsze. Tym samym, w momencie kiedy dostęp do internetu stał się tańszy i powszechny, marketing zaczął ewoluować w coraz lepszą stronę. Jak niemal wszystkie obszary biznesowe. Czasy się zmieniają...zmieniają się możliwości!

Marketing i zachowania konsumentów uległy trwałej zmianie.

biznes kiedy a dziW marketingu pojawiło się więcej możliwości. Tradycyjna reklama ewoluowała. Jest skuteczna, jeśli przedstawia korzyści oparte na wartościach lub przekazuje użyteczne treści. Stało się tak ponieważ z biegiem lat zmieniły się również potrzeby i oczekiwania konsumentów. Najlepsza reklama zadziała wtedy, kiedy poruszy emocje, a marka zyska stałego klienta, kiedy uda jej się nawiązać z nim relację. Relacja ta jest długotrwała i nie kończy się w momencie finalizowania transakcji zakupu. Marka wysyła komunikaty do klientów za pośrednictwem social mediów, budzi zaufanie odbiorców poprzez nacisk na kulturę i jakość obsługi klienta, dąży do poznania oczekiwań swoich odbiorów, analizuje ich działania. Marketingowcy najwięcej inwestują w wartościową dla użytkowników treść, bo jest to najlepsza metoda na obserwowanie nawyków i potrzeb klientów oraz utrzymanie wysokiego poziomu zainteresowania marką. Stawanie się rozpoznawalną czy godną zaufania firmą nie dzieje się w ciągu jednego dnia, dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na bezpośredniej sprzedaż, marki dostarczają dodatkowe treści, takie jak przewodniki prezentowe lub filmy instruktażowe. Kanałem komunikacyjnym jest przede wszystkim internet, czyli portale społecznościowe, blogi oraz e-mail (newsletter).

Technologia stała się integralną częścią prowadzenia działalności.

            Dziś nawet najmniejsze firmy wykorzystują technologię, chociażby w minimalnym zakresie. Programy księgowe, wysyłanie wiadomości, prowadzenie komputerowych baz danych w połączeniu z coraz lepszymi narzędziami do komunikacji i zarządzania projektami ułatwiają codzienne funkcjonowanie przedsiębiorstw. W przeszłości w prezentacjach i spotkaniach wykorzystano tablice kredowe lub odręczne plakaty. Dziś prezentacje i konferencje w dużej mierze opierają się na komputerach i programach jak np. PowerPoint.

            Od lat 90, telefony komórkowe stopniowo zmieniały swoje znaczenie w biznesie: od luksusu do konieczności. Jednak dzisiaj są wielofunkcyjnym i podstawowym narzędziem w codziennej pracy. Najnowsze generacje smartfonów umożliwiają wykonywanie obowiązków służbowych kiedykolwiek i gdziekolwiek się znajdziesz, pozwalając nawet na zdalne sterowanie urządzeniami znajdującymi się w biurze. Planowanie spotkań jest dużo łatwiejsze, kiedy nie jest się przywiązanym do komputera lub biurka. Elastyczność, na którą pozwala wielofunkcyjność współczesnych sprzętów jest doceniana przez klientów i interesantów, ponieważ dzisiaj praktycznie nie istnieje stwierdzenie „jestem poza biurem”.

            Dodatkową zaletą łatwej komunikacji i internetu jest możliwość znalezienia potrzebnego specjalisty czy konsultanta nawet na końcu świata.

Komunikacja firmy z klientami jest wielokierunkowa i wymaga trzymania „ręki na pulsie”.

Obecnie biznesmeni muszą być przygotowani na pisanie długich e-maili, publikowanie tweetów do 140 znaków, odpowiadanie na zapytania na Facebooku, prowadzenia wideokonferencji czy rozmowy Skype z kontrahentami. Ogromna część społeczności przyswaja treści w świecie wirtualnym i komunikuje się za pomocą multimediów, dlatego chcąc trafić do większej liczby potencjalnych klientów, należy wykorzystywać możliwości świata online. Takie zawody, jak menadżer ds. social media (osoba planująca i zarządzająca strategią firmy w mediach społecznościowych), trendsetter (osoba kreująca trendy i planująca promowanie marki), coolhunter (zajmuje się badaniem nastrojów społecznych w odniesieniu do konkretnego produktu), bloger czy couch, nie istniały jeszcze 15 lat temu. Zostały naturalnie wykreowane na potrzeby rynku, w tym przede wszystkim biznesu.

Można powiedzieć, że chociaż zmieniają się metody, narzędzia i wartości, jedna rzecz w biznesie jest oczywista i póki co, nie podlega zmieniającym się trendom: Jeżeli masz produkt lub usługę, która wypełnia lukę na rynku, jest to dobry powód, aby zostać przedsiębiorcą.